• Wyślij znajomemu
  • Wersja do druku
  • -AA+A

TVP prosi MSZ o wyjaśnienie incydentu w Smoleńsku

15:13, 01.10.2010
TVP prosi MSZ o wyjaśnienie incydentu w Smoleńsku1 października 2010 r. ekipa Telewizji Polskiej: korespondentka akredytowana w Moskwie - Arleta Bojke i operator Borys Czerniawski zostali zatrzymani przez żołnierzy w pobliżu lotniska w Smoleńsku.

Według informacji przekazanych przez naszą korespondentkę na terenie, gdzie doszło do incydentu, nie było żadnych oznaczeń do kogo on należy ani zakazów robienia zdjęć. Do dziś z tego miejsca telewizje (w tym TVP) wykonywały większość zdjęć wraku prezydenckiego samolotu. Po przewiezieniu dziennikarzy do jednostki wojskowej zostały im zabrane dokumenty i rozpoczęło się siedmiogodzinne przesłuchanie, po którym zostali zwolnieni. Zarejestrowane przez ekipę TVP zdjęcia nie były zarekwirowane.

Dyrektor Agencji Produkcji Audycji Informacyjnych pozostawał w stałym kontakcie z dziennikarzami TVP. Niezależnie od wyjaśnień na szczeblu dyplomatycznym dyrektor APAI przeprowadzi analizę zgodności postępowania ekipy TVP z miejscowym prawem.

Zespół Prasowy TVP

Zarząd Telewizji Polskiej zwróci się do Ministerstwa Spraw Zagranicznych z oficjalną prośbą o pilne wyjaśnienie w organach państwowych Federacji Rosyjskiej incydentu, który naruszył prawo dziennikarzy do informowania opinii publicznej i zbierania materiałów dziennikarskich na miejscu katastrofy samolotu prezydenckiego w Smoleńsku.

 
TVP

Podziel się:  Więcej
1 października 2010 r. ekipa Telewizji Polskiej: korespondentka akredytowana w Moskwie - Arleta Bojke i operator Borys Czerniawski zostali zatrzymani przez żołnierzy w pobliżu lotniska w Smoleńsku.

Według informacji przekazanych przez naszą korespondentkę na terenie, gdzie doszło do incydentu, nie było żadnych oznaczeń do kogo on należy ani zakazów robienia zdjęć. Do dziś z tego miejsca telewizje (w tym TVP) wykonywały większość zdjęć wraku prezydenckiego samolotu. Po przewiezieniu dziennikarzy do jednostki wojskowej zostały im zabrane dokumenty i rozpoczęło się siedmiogodzinne przesłuchanie, po którym zostali zwolnieni. Zarejestrowane przez ekipę TVP zdjęcia nie były zarekwirowane.

Dyrektor Agencji Produkcji Audycji Informacyjnych pozostawał w stałym kontakcie z dziennikarzami TVP. Niezależnie od wyjaśnień na szczeblu dyplomatycznym dyrektor APAI przeprowadzi analizę zgodności postępowania ekipy TVP z miejscowym prawem.

Zespół Prasowy TVP