Film „Igrając z diabłem” („Tickling the Devil”) Piotra Małeckiego i Maćka Nabrdalika – portret fotoreportera wojennego Christophera Morrisa – zdobył Złotego Lajkonika dla pełnometrażowego filmu dokumentalnego w Konkursie Polskim podczas 66. Krakowskiego Festiwalu Filmowego. Koprodukcja Telewizji Polskiej zdobyła też Nagrodę Publiczności, Nagrodę Stowarzyszenia Filmowców Polskich za montaż (Ilona Urbańska-Grzyb) oraz nagrodę specjalną Human Rights in Motion Award Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy dla filmu podejmującego współczesne wyzwania dla demokracji i praw człowieka. „Igrając z diabłem” to najczęściej nagradzany tytuł tegorocznej edycji Krakowskiego Festiwalu Filmowego. Nagrody przyznano 6 czerwca 2026 roku podczas uroczystej gali w krakowskim Kinie Kijów.
Podczas wydarzenia zaprezentowano również inne koprodukcje Telewizji Polskiej: „Magic Hour” Marcina Borchardta (film otrzymał rekomendację KFF do Europejskiej Nagrody Filmowej w kategorii Filmu dokumentalny), „Japoński Kujawiak” Dagmary Furgał, „Kroki w ciszy” Fariza Ahmadova, „Kandydaci Śmierci” Macieja Cuske oraz „Lech Janerka. Śpij, śpij inteligencie” Grzegorza Brzozowicza.
Jury w składzie Katarzyna Boniecka, Natalia Koniarz i Wojciech Staroń tak uzasadniło swój wybór dla „Igrając z diabłem” („Tickling the Devil”): Chcieliśmy nagrodzić film, który staje się szansą na dialog z tym co trudne, na opowiedzenie o swoim bólu po raz pierwszy. Autorzy stworzyli bohaterom bezpieczną przestrzeń do spotkania się z demonami przeszłości. Nie ma słynnych zdjęć z 28 wojen, nie ma obrazów, za którymi można się ukryć. Zostaje tylko człowiek i bliska relacja z nim.
„Igrając z diabłem” Piotra Małeckiego i Maćka Nabrdalika to czarno-biały portret Christophera Morrisa – uczestnika 28 wojen, opowiadającego o konsekwencjach pracy w zawodzie fotoreportera wojennego, które pośrednio dotykają również jego najbliższych. Morris przed laty dokumentował krwawe konflikty, a obecnie próbuje wieść spokojne życie rodzinne. Demony wojny wciąż nie dają mu jednak spokoju.
Inne koprodukcje Telewizji Polskiej na 66. Krakowskim Festiwalu Filmowym:
„Magic Hour” Marcina Borchardta przedstawia losy uznanego klanu operatorów o światowej renomie, skupiając się na Piotrze Sobocińskim (synu Witolda, ojcu Michała i Piotra jr.). Współtwórca filmów Kieślowskiego zostawił po sobie bogate archiwum prywatnych filmów wideo, które Borchardt wykorzystał w swoim dokumencie. Kronika rodzinna i zapis przemian zachodzących w Polsce na przestrzeni kilku dekad tworzą opowieść o tym, jaką cenę płaci się za realizację życiowych marzeń.
„Japoński Kujawiak” Dagmary Furgał to historia Yoshiaki Oka, który od ponad 40 lat wprowadza Japończyków w świat polskich tańców ludowych. To właśnie dzięki tej pasji poznał swoją żonę Yumiko. Swoich kursantów uczy nie tylko tanecznych kroków, ale także polskiej sztuki uwodzenia, której najlepszy wyrazem jest, według nich, Kujawiak – taniec miłości, najbardziej romantyczny z tańców świata.
„Kroki w ciszy” Fariza Ahmadova przenosi widzów na zniszczone tereny Karabachu, gdzie trwa proces usuwania min i niewybuchów. Kamera śledzi losy jednej z ekip saperskich, którą tworzą wyłącznie kobiety – towarzyszy im na polu minowym oraz poza nim, wśród dźwięków wykrywaczy metalu i ciszy codziennego życia. To historia o kruchości i sile, o wyborze i codziennym niebezpieczeństwie, o ziemi, do której wracają.
„Kandydaci Śmierci” Macieja Cuske to czuła, zabawna i pełna nostalgii opowieść o przyjaźni, upływie czasu i niezwykłej magii wspólnego tworzenia kina. To historia wyprawy, którą przed piętnastu laty zapoczątkował ojciec, zabierając syna wraz z dwoma jego przyjaciółmi na wakacje, których efektem miał być amatorski horror. Przez lata spotykają się ponownie, dogrywając kolejne części wyjątkowej sagi filmowej.
„Lech Janerka. Śpij, śpij inteligencie” Grzegorza Brzozowicza to pierwszy dokument poświęcony legendzie polskiej sceny muzycznej. Film łączy wspomnienia bohatera, archiwalne koncerty (w tym zespołu Klaus Mitffoch) oraz bogate materiały ukazujące 70 lat polskiej rzeczywistości. Jest to portret artysty, który niczego nie musi, a wszystko mówi przez swoją twórczość.